poniedziałek, 11 lipca 2016

Niemcy próbowali do sił ostatka, ale Francuzi mieli swego Antka



   Zwycięstwem 2:0 dla gospodarzy zakończył się szlagierowy półfinał Euro 2016 pomiędzy Niemcami i Francją. Obie bramki dla Trójkolorowych strzelił Antoine Griezmann.



  Mecz od szybkiego prowadzenia powinni rozpocząć Francuzi. W świetnej pozycji strzeleckiej w polu karnym znalazł się Griezmann, ale jego uderzenie kapitalnie wybronił Manuel Neuer. Podrażnieni takim rozwojem sytuacji Niemcy zaczęli wściekle atakować. Szczęścia próbowali Emre Can i Bastian Schweinsteiger, jednak za każdym razem na posterunku stał Hugo Lloris. Podopieczni Joachima Loewa wyraźnie dominowali nad Francuzami. Potrafili dłużej utrzymywać się przy piłce, sprawnie konstruowali swoje akcje w ataku pozycyjnym, a mimo wszystko to Trójkolorowi schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Po rzekomej ręce w polu karny Schweinsteigera do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Griezmann i bez najmniejszego problemu zamienił karnego na gola.

Załamani bramką do szatni Niemcy w drugiej połowie już tak ochoczo nie atakowali. Kompletnie stracili kontrolę nad meczem, co w 72. minucie przełożyło się na drugie trafienie Griezmanna. Po dośrodkowaniu Paula Pogby i błędzie Neuera do piłki dopadł napastnik Atletico Madryt i z zimną krwią wpakował ją do siatki. Losy spotkania próbowali odwrócić jeszcze Sane i Kimmich, lecz w obu przypadkach albo znakomicie interweniował Lloris albo uderzenia były niecelne.

  Francja wygrała 2:0 i to ona powalczy na Stade de France o złoto z Portugalią. Die Nationalelf mówimy serdeczne do widzenia. Niemcy, a szczególnie kiepsko spisujący się Mueller, na pewno swojego występu na tym turnieju nie zaliczą do udanych.

                                                                                                                                                    MP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz