piątek, 25 kwietnia 2014

ZAKŁADY BUKMACHERSKIE, CZYLI JAK ZAROBIĆ ŻEBY SIĘ NIE NAROBIĆ?



Tak jak obiecaliśmy na początku na naszym blogu znajdziecie porady dotyczące zakładów bukmacherskich. Zmieniając słowa w czyn, postanowiłem podzielić się  moimi typami na weekend.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

KOLEJNY DUBLET MERCEDESA



       

    Lewis Hamilton, Nico Rosberg – w takiej kolejności dojechali na metę kierowcy Mercedesa w wielkanocnych wyścigu o Grand Prix Chin. Po raz trzeci z rzędu wygrał Lewis Hamilton i po raz trzeci z rzędu tuż za jego plecami dojechał Nico Rosberg. Mimo tego w klasyfikacji generalnej wciąż prowadzi Niemiec (79 pkt.), który ma cztery punkty przewagi nad swoim kolegą z zespołu. Kierowcy Mercedesa zdecydowanie zdominowali początek sezonu. Wygrali wszystkie cztery eliminacje (w inauguracyjnym wyścigu w Australii zwyciężył Rosberg) i przełamali ubiegłoroczną hegemonię zespołu Red Bull Racing.

Playoffs Baby !

W sobotę 26.04 rozpoczęło się to na co czekają wszyscy kibice koszykówki na świecie, faza posezonowa NBA. Mimo iż w każdej serii odbył się już jeden mecz, postanowiłem przedstawić wam moje typy na pierwszą rundę.


piątek, 18 kwietnia 2014

Visca el... ?


Koniec wielkiej potęgi? Skończony Messi? Maszyna nawaliła? Visca el Barca?

Co prawda sezon jeszcze się nie skończył i wielka Barcelona jeszcze zachowuje iluzoryczne szansę na mistrzostwo kraju, to tak naprawdę nikt już w to nie wierzy. Największe hiszpańskie media już skreślają wielką Blaugranę. "As" napisał, że Barca swoje porażki "zawdzięcza" słabej postawie Messiego, a w dalszej części artykułu czytamy, że włodarze katalońskiego klubu powinni pozbyć się Argentyńczyka.

piątek, 11 kwietnia 2014

Jedni do Lizbony, drudzy do Turynu

Znamy już pary meczów półfinałowych Ligi Europy i Ligi Mistrzów. Oglądając relację z losowania w Nyonie można odnieść wrażanie, że każdy z przedstawicieli był zadowolony z opatrzności losu.

czwartek, 10 kwietnia 2014

Czerwone Diabły skazane na porażkę !




Na Allianz Arena niespodzianki nie było, Bayern Monachium pokonał na własnym stadionie Manchester United 3-1(0-0) i to Bawarczycy są w półfinale LM.
W pierwszym meczu na Old Trafford padł remis 1-1

Pacquiao: Muszę go znokautować !

W nocy z 12 na 13 kwietnia w MGM Grand w Las Vegas dojdzie do rewanżowego pojedynku Manny'ego Pacquiao (55-5-2, 38 KO) i Tima Bradleya (31-0, 12 KO). Pierwsza walka między tymi zawodnikami odbyła się w czerwcu 2012 roku. Wtedy Bradley wygrał niejednogłośnie na punkty, a wielu fachowców uważało, że zwycięstwo należało się Filipińczykowi. 

Katalońska maszyna nawaliła w Madrycie


Po raz pierwszy od siedmiu lat, w gronie czterech najlepszych drużyn elitarnych rozgrywek Champions League zabraknie FC Barcelony. Podopieczni Gerardo Martino w środowy wieczór przegrali na Vicente Calderon z Atletico Madryt 0:1 i wypadli za burtę rozgrywek.

środa, 9 kwietnia 2014

Powietkin ucieka przed Ortizem

Federacja WBA wyznaczyła Aleksandra Powietkina (26-1, 18 KO) oraz Luisa Ortiza (21-0, 18 KO) do walki o wakujący tytuł mistrza świata w wersji Regular. W świecie boksu żartuje się często, że ten pas, jest pasem wicemistrzowskim. "Skoro prestiż, żaden, to można sobie odpuścić" - pomyślał zapewne Powietkin, który nie wyraził zainteresowania walki z kubańskim pięściarzem. Informację o braku zainteresowania pojedynkiem ze strony Powietkina potwierdza menadżer Ortiza. Teraz jako pewnik należy przyjąć, że do tej walki w najbliższym czasie nie dojdzie.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Futbol amerykański bez amerykanów ?

     Na początek kilka słów o blogu i osobach na nim piszących. Wiem, że dwa teksty już się pojawiły ale na wyjaśnienia nigdy nie jest za późno. Ekipa składa się z czterech studentów dziennikarstwa sportowego, jak więc łatwo się domyślić, będziemy pisać o sporcie. Każdy z nas interesuje się różnymi dziedzinami, więc teksty na pewno będą różnorodne i mamy nadzieje interesujące. Relacje, wywiady, felietony, newsy czy nawet porady odnośnie zakładów bukmacherskich - to wszystkie u nas znajdziecie ! Miłego czytania !



Mark Philmore - wieloletni zawodnik i trener futbolu we Wrocławiu (fot. Łukasz Skwiot)
                                       

niedziela, 6 kwietnia 2014

STATUS QUO W LIDZE HISZPAŃSKIEJ



          Po sobotnich (tj. 5.04 br.) meczach w La Liga sytuacja na szczycie tabeli nie uległa zmianie. Wszystkie trzy czołowe drużyny solidarnie zdobyły po trzy punkty. Najwcześniej rozpoczął się mecz na Vincente Calderon, gdzie Atletico Madryt wymęczyło zwycięstwo nad Villarreal. Bramkę w 14 minucie strzelił Garcia. Później o 18.00 rozpoczęło się starcie na Camp Nou, w którym Barcelona po trudnym meczu pokonała Betis Sevilla 3:1. Na deser pozostało spotkanie w San Sebastian. Real Madryt rozbił swojego imiennika Real Sociedad 4:0 mimo tego, że grali bez kontuzjowanego Cristiano Ronaldo.
          Walka o mistrzostwo Hiszpanii jeszcze nigdy nie była tak zacięta. Na sześć kolejek przed końcem trzy drużyny w dalszym ciągu pozostają w grze. Na razie prowadzi Atletico Madryt, które ma tylko punkt przewagi nad Barceloną. Trzeci Real traci 3 punkty do lidera. Wydaje się, że o mistrzostwie może zadecydować dopiero mecz ostatniej kolejki na Camp Nou, w którym Duma Katalonii zmierzy się z Atletico.   
Jednakże, gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta i może się okazać, że na tym wszystkim najlepiej wyjdzie Real. Ponadto patrząc na kalendarz to właśnie Królewscy mają najłatwiejszą drogę do sukcesu. Z sześciu spotkań grają aż cztery u siebie, a najtrudniejszym rywalem będzie Valencia, z którą zmierzą się na Santiago Bernabeu. Barcelonę czekają ciężkie starcia m. in. z Athleticiem Bilbao i Atletico Madryt u siebie, a także z Villarreal na El Madrigal. Najtrudniejsze zadanie stoi przed Atletico. Zagrają bowiem aż cztery spotkania na wyjeździe m. in. z Valencia i Barceloną. Najlepszą defensywę Primiera Division czekają również boje u siebie z nieobliczalną Malagą i Elche. 
         W tym momencie ciężko powiedzieć kto na dzień dzisiejszy jest faworytem do wygrania La Liga. O wszystkim mogą zadecydować niuanse. Istotne będą też rozstrzygnięcia w ćwierćfinałach LM. Jedną nogą od awansu jest Real. Po równo oceniane są szanse Atletico i Barcelony, które grają ze sobą. Może stać się tak, że drużyna, która odpadnie w tej parze i skupi się już tylko na rozgrywkach ligowych będzie mogła 18 maja świętować mistrzostwo.





                                                                                                                          MP

czwartek, 3 kwietnia 2014

ZEMSTA JEST SŁODKA


        

            3:0 – takim wynikiem skończyło się spotkanie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Borussią Dortmund. Mecz rozegrany w środę 2 kwietnia br. na Santiago Bernabeu w Madrycie padł łupem gospodarzy, którzy zrobili wielki krok do awansu do półfinału. Tym samym Hiszpanie zrewanżowali się Niemcom za półfinał poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, w którym lepsza okazała się ekipa z Dortmundu.
           Trudno sobie wyobrazić, aby Real roztrwonił przewagę zdobytą w Madrycie, więc rewanż na Signal Iduna Park wydaje się być tylko formalnością. Na pewno bardzo bolą dziecinne błędy piłkarzy z Dortmundu, przez które stracili 3 bramki.  Patrząc jednak na to jakie problemy kadrowe ma Borussia, nie ma co się dziwić że nie są w stanie rywalizować na równym poziomie z tak świetnie spisującą się w tym sezonie drużyną Carlo Ancelottiego. W środowy wieczór na murawę wybiegło tylko 4 piłkarzy BVB, którzy grali w podstawowej jedenastce w meczu sprzed roku w Dortmundzie (4:1 dla gospodarzy). Zabrakło także najważniejszego bohatera spotkań z Realem, czyli Roberta Lewandowskiego. Polak w tak ważnym meczu musiał pauzować z powodu żółtych kartek. Wszyscy liczą na jego udany powrót w rewanżu i powtórkę z tamtego sezonu, kiedy to strzelił 4 bramki w jednym meczu na Signal Iduna Park.
             Takie spotkania jak środowe pokazują jak ważnym zawodnikiem dla BVB jest Lewandowski. Co prawda ekipa Kloppa stwarzała sobie sytuacje pod bramką Casillasa, ale brakowało skuteczności i zawodnika, który wykorzystywałby nadarzające się okazje. Widać, że na razie Borussia nie jest przygotowana na grę bez swojego najlepszego gracza. Ciężko będzie zastąpić tak dobrego napastnika, a przecież czasu do jego odejścia do Bayernu pozostało już bardzo niewiele.





                                                                                                                      MP