Wschód
#1 Indiana - #8 Atlanta
Atlanta zaskoczyła wszystkich i wygrała pierwszy mecz serii w Indianie, jednak nie wierze, że rozstawieni z jedynką Pacers odpadną tak szybko. Mimo zadyszki na koniec sezonu i braku zgrania z powodu pozyskania Turnera powinni sobie spokojnie poradzić z niedoświadczonymi graczami z Atlanty. 4-2
#2 Miami - #7 Charlotte
Bobcats nie mają broni, żeby powalczyć dłużej z obrońcami mistrzowskiego tytułu. Miami zje Charlotte na rozgrzewkę bez problemu. Raz mogą się potknąć, gdy Al Jefferson zagra świetne spotkanie ale jedna porażka to max. 4-1
#3 Toronto - #6 Brooklyn
Nets specjalnie przegrali kilka ostatnich meczy, żeby zagrać z młodymi Raptors w pierwszej rundzie, i dalej trafić na Miami, z którymi umieją wygrywać. W Playoffach liczy się doświadczenie a tego zawodnicy z Brooklynu mają aż za dużo. Czas młodych dinozaurów z Toronto jeszcze przyjdzie, bo ze zdrowymi Netsami nie wygrają czterech meczy. 2-4
#4 Chicago - #5 Washington
Seria bliska każdemu Polakowi... Waszyngton wygrał pierwszy, bardzo ważny mecz na wyjeździe, ale jestem przekonany, że będzie to siedmiomeczowa, ciężka dla obu drużyn batalia, wygra ta ekipa, która zostawi więcej serca na parkiecie. Nie spodziewajmy się fajerwerków w ofensywie, bo tu będzie rządziła twarda defensywa. 3-4
Zachód
#1 San Antonio - #8 Dallas
Dwie doświadczone drużyny, ze świetnymi trenerami i przyszłymi graczami w Hall of Fame... Spursi są teraz najlepszą ekipą w NBA, ale wierze, że Dallas postawi im ciężkie warunki. Duet Nowitzki - Ellis umie zdobywać po 55-60 pkt na mecz, jeśli tylko znajdą swój rytm może zrobić się naprawdę ciekawa seria. 4-2
#2 Oklahoma City - #7 Memphis
Czy ktoś w tych Playoffach zatrzyma maszynkę do zdobywania punktów? Durant jest w najwyższej formie, ale Memphis ma dobrego obrońce na króla strzelców, Tony Allen umie uprzykrzyć grę każdemu zawodnikowi w lidze. Ciekawy będzie również pojedynek rozgrywających Westbrook - Conley. Jeśli Memphis narzuci swój monotonny styl gry, Oklahoma może mieć problemy z wysokim duetem Niedźwiadków. 4-2
#3 Los Angeles - #6 Golden State
Według mnie najciekawsza seria całych Playoffow. Pojedynek dwóch świetnych rozgrywających Paul vs. Curry, jeśli Splash Brothers zaczną seryjnie trafia za trzy, Clippersi będą w tarapatach. Szykujmy się na dłuuugą serię, pełną pięknej ofensywy. 3-4
#4 Houston - #5 Portland
Kolejna niesamowita seria, pełna gwiazd. Harden i Howard czy Lillard i Aldridge ? Tu może zdarzyć się wszystko, stawiam na Blazzers bo według mnie mają bardziej zgrany i wyrównany skład, ale Mr Broda na pewno tanio skóry nie sprzeda. 3-4
B.M.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz