poniedziałek, 21 kwietnia 2014

KOLEJNY DUBLET MERCEDESA



       

    Lewis Hamilton, Nico Rosberg – w takiej kolejności dojechali na metę kierowcy Mercedesa w wielkanocnych wyścigu o Grand Prix Chin. Po raz trzeci z rzędu wygrał Lewis Hamilton i po raz trzeci z rzędu tuż za jego plecami dojechał Nico Rosberg. Mimo tego w klasyfikacji generalnej wciąż prowadzi Niemiec (79 pkt.), który ma cztery punkty przewagi nad swoim kolegą z zespołu. Kierowcy Mercedesa zdecydowanie zdominowali początek sezonu. Wygrali wszystkie cztery eliminacje (w inauguracyjnym wyścigu w Australii zwyciężył Rosberg) i przełamali ubiegłoroczną hegemonię zespołu Red Bull Racing.

        
Ferrari w końcu na podium

      Brytyjczyk prowadził od startu do mety i jego zwycięstwo nie podlegało dyskusji. Jego przewaga na mecie wyniosła 18 sekund. Rosberg natomiast awansował o dwa miejsca, bo w sobotnich kwalifikacjach uplasował się na czwartej pozycji. Po raz pierwszy w tym sezonie na podium stanął Fernando Alonso. Świeżo upieczony szef teamu Ferrari  Marco Mattiaccieli mógł cieszyć się z udanego debiutu. Rozczarowująca była jednak postawa drugiego kierowcy włoskiej stajni Kimiego Raikkonena, który uplasował się dopiero na ósmej pozycji. Fin nie ma udanego początku sezonu. Wyraźnie odstaje od Hiszpana i regularnie plasuje się w okolicach dziesiątego miejsca. 

Nowinki w sezonie 2014
     W kontekście początku sezonu 2014 warto przypomnieć o zmianach jakie zostały wprowadzone. Otóż, po raz pierwszy w bolidach są używane turbodoładowane silniki V6 z systemem odzyskiwania energii, które mają 1,6 litra pojemności. Zastąpiły one wolnossące jednostki 2,4 litra V8. Została również w znaczącym stopniu ograniczona aerodynamika. Kierowcy mają do dyspozycji zupełnie nowe i w pełni elektroniczne hamulce, co pozwoli na jeszcze bardziej opóźnione hamowania. Zmienił się także kalendarz. Powróciło Grand Prix Austrii i po raz pierwszy w historii Formuła 1 zawita do Rosji. Wycofano natomiast Grand Prix w Indiach i Korei Południowej
       Te wszystkie nowości zarówno kalendarzowe jak i techniczne oraz personalne zapowiadają nam bardzo ciekawy sezon. Miejmy nadzieję, że nie będzie on zdominowany przez jedna stajnię jak to miało miejsce w poprzednich latach. Przecież każdy wie, że w sporcie tak samo jak i w życiu najgorsza jest rutyna.

                                                                                                                           MP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz