środa, 9 kwietnia 2014

Powietkin ucieka przed Ortizem

Federacja WBA wyznaczyła Aleksandra Powietkina (26-1, 18 KO) oraz Luisa Ortiza (21-0, 18 KO) do walki o wakujący tytuł mistrza świata w wersji Regular. W świecie boksu żartuje się często, że ten pas, jest pasem wicemistrzowskim. "Skoro prestiż, żaden, to można sobie odpuścić" - pomyślał zapewne Powietkin, który nie wyraził zainteresowania walki z kubańskim pięściarzem. Informację o braku zainteresowania pojedynkiem ze strony Powietkina potwierdza menadżer Ortiza. Teraz jako pewnik należy przyjąć, że do tej walki w najbliższym czasie nie dojdzie.



Kto dla Ortiza?

Teraz w gestii obozu Ortiza jest znalezienie zastępcy Powietkina. Opcje są jednak ograniczone. Obecnie w rankingu WBA Ortiz zajmuje drugie miejsce, a Powietkin trzecie. Kolejni z listy to: Bryant Jennings (ostatnio pokonał Artura Szpilkę) Deontay Wilder. Wydaje się, że konfrontacja Ortiza, z którymś z tych pięściarzy będzie niemożliwa, ponieważ zarówno Jennings, jak i Wilder mierzą w pas federacji WBC. Najbardziej prawdopodobna staje się więc potyczka z kolejnym w rankingu Rusłanem Czagajewem (32-2-1, 20 KO). Ten pięściarz przyzwyczaił kibiców do tego, że nie ucieka przed trudnymi wyzwaniami, a na pas w wadze ciężkiej ma chrapkę od paru lat. Decyzję w tej sprawie lada dzień podejmie federacja WBA, a pas, który dla Powietkina jest wart tyle, co pasek do spodni, dla innych stanie się celem, za który zapłacą własną krwią.

DS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz