poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Futbol amerykański bez amerykanów ?

     Na początek kilka słów o blogu i osobach na nim piszących. Wiem, że dwa teksty już się pojawiły ale na wyjaśnienia nigdy nie jest za późno. Ekipa składa się z czterech studentów dziennikarstwa sportowego, jak więc łatwo się domyślić, będziemy pisać o sporcie. Każdy z nas interesuje się różnymi dziedzinami, więc teksty na pewno będą różnorodne i mamy nadzieje interesujące. Relacje, wywiady, felietony, newsy czy nawet porady odnośnie zakładów bukmacherskich - to wszystkie u nas znajdziecie ! Miłego czytania !



Mark Philmore - wieloletni zawodnik i trener futbolu we Wrocławiu (fot. Łukasz Skwiot)
                                       
     Futbol amerykański jest najszybciej rozwijającą się dyscypliną sportową w naszym kraju. W ciągu siedmiu lat powstało 38 zespołów, do których w ekspresowym tempie dochodzą kolejne. Rzucanie „jajowatą” piłką na podwórku z kolegami w ciągu siedmiu lat przekształciło się w huczne widowiska na Stadionie Narodowym przy 25 tysięcznej publice. Jedyny element, według mnie, który blokuje dalszy rozwój tej dyscypliny to zasada mówiąca, że na boisku w tym samym momencie, w jednej drużynie może występować tylko dwóch obcokrajowców (a w niektórych sytuacjach wyłącznie jeden). Konia z rzędem temu, który zrozumie co ta zasada jeszcze robi w regulaminie Polskiej Ligi.

     To właśnie przybysze zza Oceanu wpajają nam zasady futbolowego rzemiosła, które dla wielu przestają być tylko „durną rąbanką w zbrojach”. Oczywiste jest, że nie wszystkie zespoły mogą pozwolić sobie na opłacenie obcokrajowców, ale dlaczego wyrównanie poziomu odbywa się kosztem atrakcyjności całej ligi ? Czy którakolwiek z polskich ekip będzie w stanie rywalizować w Europie bez „zaciągu” ze Stanów Zjednoczonych ? Z całym szacunkiem ale polscy futboliści do których grona ja też się zaliczam, nie dorastają graczom amerykańskim do pięt. Zresztą nie ma co się dziwić i obrażać. W USA dzieci, pierwsze lekcje futbolu zaczynają w wieku sześciu lat, a czasami nawet wcześniej, są szkolone przez rodziców.

     Nikt do Polski nie przyjedzie tylko po to żeby uczyć żółtodziobów i grzać miejsce na ławce bo na murawie są tylko dwa miejsca. Spójrzmy prawdzie w oczy, bez Amerykanów nasza liga praktycznie nie istnieje...No dobra dalej istnieje, ale na pewno jej rozwój będzie wstrzymany, a w planach przecież są kolejne wielkie inicjatywy. Bez pomocy bardziej doświadczonych kolegów nie wykonamy ich. Czas przestać liczyć na własny interes i zrobić kolejny, wspólny, wielki krok do przodu.


BM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz