Co prawda sezon jeszcze się nie skończył i wielka Barcelona jeszcze zachowuje iluzoryczne szansę na mistrzostwo kraju, to tak naprawdę nikt już w to nie wierzy. Największe hiszpańskie media już skreślają wielką Blaugranę. "As" napisał, że Barca swoje porażki "zawdzięcza" słabej postawie Messiego, a w dalszej części artykułu czytamy, że włodarze katalońskiego klubu powinni pozbyć się Argentyńczyka.
Piłka nożna to sport drużynowy, dlatego szukanie przyczyny kryzysu w jednostkach często mija się z celem, ale przecież łatwiej pozbyć się jednego, niż całej drużyny. Najczęściej za kozła ofiarnego robi trener, więc pozbycie się Gerardo Martino jest tylko kwestią czasu. "As" szuka nawet zastępcy. Najczęściej mówi się o Franku de Boer, ale czy to wystarczy? Barcelona na dobre zaczęła zmieniać się w momencie, kiedy klub opuścił Pep Guardiola, który w swojej myśli szkoleniowej miał zaszczepione katalońskie DNA, które dziś przekazał zawodnikom Bayernu. O ile jeszcze za czasów Tito Vilanovy, Barca błyszczała, o tyle z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej.
0:7 z Bayernem
Złe - złego początki miały miejsce podczas półfinału Ligi Mistrzów poprzedniego sezonu. Wtedy po raz pierwszy w historii Blaugrana uległa tak wysoko Bayernowi Monachium. Barca zapisała się niechlubnie na kartach historii, jako pierwszy klub, który w półfinale Ligi Mistrzów przegrał w dwumeczu tak wysoko. Kiedy wydawało się, że gorzej być nie może przyszedł kolejny sezon. Na dzień dzisiejszy Barcy nie ma już w Lidze Mistrzów (w ćwierćfinale lepszy okazał się zespół Atletico Madryt), a ponadto w finale Pucharu Króla, wielka Blaugrana uległa Realowi Madryt. Aktualnie podopieczni Gerardo Martino zajmują trzecie miejsce w lidze i szansa na obronę tytułu jest już tylko iluzoryczna.
50 mln euro to za dużo
Kto by się spodziewał, że włodarze katalońskiego klubu kiedykolwiek będą rozważać przedłużenie kontraktu z Leo Messim? A jednak.... Dziś Argentyńczyk nie może być pewny swojej przyszłości. Przez wiele lat Messi był liderem Barcy i to dzięki jego dobrej grze Blaugrana liczyła się w Europie. Oczywiście swoją pracę wykonywali tez inni zawodnicy, ale to Messi był tym asem w rękawie szkoleniowców Barcy. Dziś ten as zawodzi, ale pamiętajmy, że Messi jest tylko człowiekiem, a jak powiadano już w Biblii, człowiek nie jest istotą doskonałą. Chociaż trudno jest się z tym pogodzić, to Messi dziś w żaden sposób nie przypomina Messiego z najlepszych lat. Biega mniej, jest mało widoczny, a co najważniejsze nie potrafi w pojedynkę wygrać meczu, a do tego przecież przyzwyczaił. Dziś Argentyńczyk chce przedłużyć kontrakt o pięć lat, a miesięczna gaża, która by go zadowoliła sięga 50 mln euro za sezon ! W Barcelonie zaczynają się zastanawiać...
Camp Nou do remontu
Opierając się na przekazie z hiszpańskich mediów, można stwierdzić, że włodarze Barcelony zaczynają rozważać sprzedaż argentyńskiego gwiazdora. Pieniądze, które Barcelona miałaby otrzymać za Messiego, zostaną przekazane na remont stadionu Camp Nou, który jest najbardziej pojemnym obiektem w Europie. Więcej widzów pomieści tylko brazylijska Maracana.
Co przyniesie nowe rozdanie?
Od następnego sezonu Barcelonę poprowadzi nowy trener. Jeszcze nie wiadomo kto to będzie, ale jedno jest pewne. Zadanie, które postawi przed nim zarząd klubu będzie bardzo trudne do zrealizowania. Nowy szkoleniowiec będzie musiał przywrócić stary blask Blaugranie. Kibice w Katalonii są przyzwyczajeni do tego, że Barca zawsze rywalizuje na najwyższym poziomie. Pozostaje jeszcze sprawa Messiego. Ta decyzja może być jeszcze trudniejsza niż wybór nowego trenera. Do tej pory Argentyńczyk był prawdziwą siłą uderzeniową Barcy. Jego grą zachwycał się cały świat. Dziś Messi zawodzi, ale czy jego postawa jest tylko chwilową słabością, czy może Argentyńczyk już na dobre zapomniał jak kopie się piłkę na wysokim poziomie? Twardy orzech do zgryzienia, ale jedno jest pewne, takie kluby jak FC Barcelona nie mogą czekać. Trzeba zacząć działać.
DS


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz