0:0 - taki wynik widniał na tablicy świetlnej po regulaminowych 90 minutach meczu 1/8 finału pomiędzy Niemcami i Algierią. Do wyłonienia zwycięscy potrzebna była dogrywka, w której minimalnie lepsi okazali się piłkarze z Europy, wygrywając 2:1. Ćwierćfinał Niemcom zapewniły bramki Schuerlle i Oezila. Wiarę w wygraną Lisom Pustyni w końcówce przywrócił Djabou.
Mimo bezbramkowego wyniku okazji na strzelenie gola w obu połowach nie brakowało. W 17 minucie do niemieckiej bramki niespodziewanie trafił Slimani. Sędzia jednak słusznie dopatrzył się spalonego. Niebezpiecznie zrobiło się także, kiedy z ostrego kąta próbował Neuera zaskoczyć Ghoulam. Niemcy odpowiadali groźnymi strzałami z dystansu. Po takim uderzeniu Kroosa Rais "wypluł" piłkę, do której dopadł Goetze. Bramkarz po raz kolejny stanął na wysokości zadania i obronił dobitkę niemieckiego skrzydłowego.
W drugiej połowie piłkarz Bayernu już się nie pojawił, a zastąpił go Andre Schuerrle. Ataki Niemców nabrały rozpędu. W 55 minucie potężną bombę na bramkę Raisa posłał Lahm. Algierski golkiper znowu dobrze zareagował i obronił te uderzenie. Po przerwie gracze z Afryki praktycznie nie istnieli. Całkowicie skupili się na obronie, a pierwszy strzał w tej części gry oddali dopiero w 74 minucie. Zupełnie inaczej wyglądało to w przypadku Niemców. Podopieczni Loewa stwarzali sobie coraz klarowniejsze sytuacje, lecz wyraźnie brakowało im skuteczności. Albo cuda w bramce wyczyniał Rais albo strzały blokowali obrońcy. Losy meczu próbował zmienić Schweinsteiger i dwa razy Mueller, ale wszystko na nic.
O tym kto znajdzie się w ćwierćfinale musiała zadecydować dogrywka. Lepiej ją rozpoczęli podopieczni Loewa. Już w 92 minucie z lewej strony do środka zagrał Mueller. Doskonale w polu karnym zachował się Schuerrle, który wyprzedził obrońcę, w nietypowy sposób oddał strzał pietą i zdobył bramkę. Algierczycy musieli się odkryć, co bezlitośnie wykorzystali nasi zachodni sąsiedzi. W 120 minucie znakomicie rozmontowali obronę rywala i kiedy wydawało się, że trochę przekombinowali z wykończeniem tej akcji, do piłki dopadł Oezil i uderzeniem pod poprzeczkę pokonał bramkarza. Humory Niemcom popsuł Djabou, który trafiał do siatki już w doliczonym czasie, wykorzystując idealną centrę Feghouliego.
Piorunująca końcówka dogrywki zakończyła się happy endem dla piłkarzy z Europy. Następnym rywalem Die Nationalelf będą Francuzi, co zapowiada nam pasjonujący spektakl w 1/4 finału. Obie drużyny miały spore problemy z awansem, ale ostatecznie poradziły sobie z afrykańskimi drużynami i będziemy mogli zobaczyć je w bezpośrednim pojedynku o najlepszą 4 mistrzostw świata.
MP


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz