Francja pokonała Urugwaj 2:0 i zameldowała się w strefie półfinałowej turnieju. Bramki na wagę awansu zdobyli: Raphael Varane i Antoine Griezmann.
Mecz w Niżnym Nowogrodzie rozpoczął fazę ćwierćfinałową Mistrzostw Świata. Urugwaj przystąpił do tego meczu bez Edinsona Cavaniego, co spowodowało, że faworyta upatrywano w drużynie francuskiej.
Podopieczni Didiera Deschampsa próbowali kontrolować grę i narzucić rywalowi swój styl futbolu. W 15. minucie stworzyli sobie pierwszą dobrą okazję. Dośrodkował Pavard, zgrał Giroud i w dogodnej sytuacji znalazł się Mbappe, ale przestrzelił głową z bliskiej odległości. Kolejne minuty upływały, a żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej okazji do zdobycia gola. Brakowało celnych strzałów, kibice mogli się wynudzić. Widać było, że obie ekipy skupiły się przede wszystkim na tym, aby nie stracić bramki. W 35. minucie Urugwaj oddał wreszcie celny strzał. Próbował Nandez, ale strzał był zbyt słaby i padł łupem Llorisa. Stare porzekadło piłkarskie mówi, że jak nie idzie z gry, trzeba spróbować ze stałego fragmentu. W 40. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Griezmann, Varane uprzedził Stuaniego i umieścił piłkę w siatce. Cztery minuty później powinno być 1:1, ale Hugo Lloris w sposób fenomenalny obronił strzał Caceresa.

Druga połowa meczu znów pod dyktando Francuzów, którzy nie nakręcali tempa, kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i spokojnie rozgrywali piłkę we własnych szeregach obronnych. W 61. minucie meczu było już 2:0. Na strzał z 26 metrów zdecydował się Griezmann, błąd popełnił Muslera i piłka przez jego ręce wpadła do bramki rywali. Trzy minuty później mogli odpowiedzieć Urugwajczycy. Dwukrotnie spróbował Rodriguez. Najpierw został zablokowany, a później jego strzał minął prawy słupek bramki Llorisa. Francuzi kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych, a Urugwaj nie był w stanie stworzyć sobie dogodnej okazji do zdobycia gola. Długie piłki wstrzeliwane w pole karne padały łupem francuskich defensorów.
Ostatecznie Francja pokonała Urugwaj 2:0 i jako pierwsza drużyna zameldowała się w półfinale Mistrzostw Świata.
Damian Serwicki

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz