sobota, 7 lipca 2018

Rosja nie zagra o medale i na nic zdadzą się żale. Chorwacja wpadła w karnych trans i wyszarpała awans.



Dzisiejszy mecz w Soczi miał wyłonić ostatniego półfinalistę Mistrzostw Świata 2018.  W walce o 1/2 finału i mecz z Anglią zespół gospodarzy zmierzył się z Chorwacją, która z pewnością nie chciała po raz kolejny zmarnować swojej szansy na sukces i zdolnego pokolenia Rakiticia i Modricia.


Przez pierwsze pięć minut podopieczni Stanisława Czerczesowa podjęli rękawice i wbrew powszechnemu przekonaniu, nie zamierzali od samego początku spotkania wyłącznie się bronić. W 31 minucie spotkania to Sborna cieszyła się z prowadzenia po perfekcyjnym strzale Czeryszewa pod poprzeczkę, pomimo tego, że to Chorwaci do tego momentu byli w prawie 70% posiadaniu piłki i to oni mozolnie budowali i wypracowywali swoje akcje. Na odpowiedź Ognistych nie trzeba było trzeba, aż tak długo czekać. W 39. Minucie meczu Mandzukic dośrodkował do Kramaricia, ten dołożył tylko głowę, a piłka wpadła do siatki Akinfiejewa.





W drugiej połowie meczu najbardziej klarowną sytuację zmarnowali zawodnicy Dalicia, kiedy po strzale Perisicia piłka odbiła się od słupka i opuściła plac gry. Chwilę później boisko opuścił strzelec bramki dla gospodarzy, a w jego miejsce wszedł Smołow. W końcowych minutach regulaminowego czasu gry za równo po stronie rosyjskiej jak i chorwackiej kontuzje dotknęły Jerochina i Subasicia, lecz żądna z drużyn nie posiadała już żadnej możliwej zmiany. Na szczęście zarówno pomocnik Sbornej, jak i bramkarz Chorwatów po udzieleniu pomocy medycznej mogli kontynuować grę. Po 90. minutach  wynik na tablicy nie uległ zmianie, dlatego w Soczi czekała nad dogrywka.
Zmęczeni trudami spotkania po gwizdku brazylijskiego arbitra rozpoczęli ostatnie pół godziny gry. W 101 minucie. Chorwacji zdobyli bramkę ze stałego fragmentu gry. Po uderzeniu głową na rosyjską bramkę, Vida został ukarany żółtą kartką za zdjęcie koszuli, której dokonał w akcje nieopisanej radości. W 112. minucie Kuzajew rozpalił nadzieje Rosjan kapitalnym strzałem zza pola karnego, jednak wyłapał to Subasić. Trzy minuty później stadion w Soczi oszalał po wyrównaniu ze stałego fragmentu gry i bramce Fernandesa.
O awansie do półfinału decydowały więc rzuty karne. Serię jedenastek rozpoczęli gospodarze i już na początku przestrzelił Smołow, w drugiej kolejce pomylił się Kovacić, a zaraz po nim Fernandes. Rakitić zakończył konkurs rzutów karnych ( 4:3 ) i to Chorwacja zagra z Anglią i finał!




 Milena Drozd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz