niedziela, 15 czerwca 2014

Bez Falcao, bez problemu

W pierwszym meczu grupy C Kolumbia pokonała pewnie Grecję 3:0. Mimo kontuzji największej gwiazdy - Radamela Falcao, gracze z ameryki południowej nie mieli dużych problemów z doświadczoną ekipą Grecji.

Kolumbijczycy na występ na mistrzostwach Świata musieli czekać długie 16 lat. Ostatni raz udało im się zakwalifikować na tę imprezę we Francji w 1998 roku. W kwalifikacjach do mundialu w Brazylii zajęli 2. miejsce w grupie eliminacyjnej strefy Ameryki Południowej. Do tej pory obie ekipy mierzyły się ze sobą tylko raz. Lepsza okazała się wówczas Kolumbia, która pokonała Grecję 2:0.

Los Cafeteros spotkanie zaczęli od mocnego uderzenia. Już w 5 minucie Juan Cuadrado dośrodkował piłke do Pablo Armero a ten celnym strzałem po ziemi pokonał bezradnego bramkarza. Cała taktyka Greków, zakładająca postawienie "autobusu" we własnym polu karnym szybko musiała zostać zmodyfikowana. Helleni nie przyzwyczajeni do ataku pozycyjnego, przez długi czas, nieporadnie próbowali zbliżyć się do Kolumbijskiej bramki. W kilku sytuacjach niecelnie strzelali Koke i Holebas.

W drugiej części spotkania Grecy zamiast strzelać gole, zaczęli je tracić. Dobrze przedłużoną piłkę z rzutu rożnego, wpakował do bramki Teo Gutierrez, zastępujący na pozycji napastnika kontuzjowanego Falcao. Mimo kilku świetnych okazji Greków, ostatniego gola na 3:0 strzelił James Rodriguez, młoda gwiazda AS Monaco.

Wygląda na to, że Jose Pekerman świetnie przygotował swój zespoł do mundialu, braku Falcao nie było kompletnie widać, co ciekawe, Kolumbijczycy nie odkryli jeszcze swoich wszystkich kart. Tacy piłkarze jak Fredy Guarin, Carlos Bacca czy Adrian Ramos nie weszli nawet na boisko. Jackson Martinez, wart 30 milionów euro, wszedł tylko na 15 minut. Kolumbijczycy świetnie grali na pierwszy kontakt i dobrze biegali w ataku bez piłki, często wychodząc na wolne pozycje. W obronie dobrą pracę wykonali stoperzy, Christian Zapata i Mario Yepes. Następny mecz Kolumbijczyków zapowiada się na walkę o pierwsze miejsce w grupie z drużyną Wybrzeża Kości Słoniowej.

Grekom brakowało błysku w ataku, mimo kilku świetnych okazji ani razu nie pokonali kolumbijskiego bramkarza. Drużyna, która straciła przez całe eliminacje tylko 6 goli, teraz pozwoliła wbić rywalom aż 3 bramki. W czwartek Helleni będą walczyli o wszystko w meczu z Japonią.

B.M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz