środa, 18 czerwca 2014

Rosja tylko remisuje. Koszmarny błąd Akinfeeva


Reprezentanci Rosji w swoim pierwszym meczu na mundialu zremisowali 1:1 z Koreą Południową. Antybohaterem meczu okazał się Igor Akinfeev, który w 68 minucie popełnił fatalny błąd. Na szczęście dla niego, honor Rosjanom uratował rezerwowy w tym meczu - Aleksandr Kerzhakov.

Po losowaniu grup mówiono, że Rosja i Belgia są największymi faworytami do wyjścia z grupy H. Dziś w nocy boisko zweryfikowało marzenia Rosjan pokazując tym samym, że na mundialu nie ma słabych drużyn. Czwarta ekipa świata z 2002 roku postawiła niezwykle trudne warunki, a przez pewien czas była bliska zdobycia kompletu punktów.

Pierwsza połowa to prawdziwy dramat. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, a Polacy, którzy zdecydowali się czekać do późnej nocy na to widowisko mogli się czuć rozczarowani. Dopiero w drugiej połowie gra się ożywiła. Zaczęli Rosjanie, ale najpierw spudłował Fayzulin, a potem bliski szczęścia był Berezutski, ale zabrakło mu dokładności przy wykończeniu akcji. Pierwszy celny strzał oddali też Koreańczycy, którzy zachęceni niefrasobliwymi interwencjami Akinfeeva próbowali nadal. Szczęście dopisało im w 68 minucie, kiedy strzał na bramkę oddał Keun-ho Lee, a rosyjski golkiper popełnił fatalny błąd. Akinfeev tego dnia próbował zagrać jeszcze gorzej niż Iker Casillias w meczu z Holandią.



Fabio Capello zareagował i wpuścił na boisko Aleksandra Kerzhakova. Ten odpłacił się trenerowi w 74 minucie i strzałem z najbliższej odległości pokonał Sung-ryonga. W tym meczu więcej goli nie padło, a Rosjanie podzielili się punktami z Koreańczykami.

W grupie H na prowadzeniu są Belgowie, który wygrali z Algierią, tuż za nimi Rosjanie i Koreańczycy z południa, a stawkę zamykają Lwy Pustyni.

DS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz