piątek, 13 czerwca 2014

Mistrzowie świata na kolanach, udany rewanż Holendrów!

    W hitowym meczu rozpoczynającym rywalizację w grupie B na Mistrzostwach Świata Holandia rozbiła  Hiszpanię 5:1. Bramki dla Oranje zdobywali: po dwie Robben i van Persie oraz jedną de Vrij. Hiszpanów natomiast stać było jedynie na gola z rzutu karnego Xabiego Alonso, podyktowanego po wątpliwym faulu na Diego Coscie. 
             




   
    Mecz lepiej rozpoczęli Holendrzy. Już w 8 minucie dogodną okazję zmarnował Sneijder. Później do głosu zaczęli dochodzić Hiszpanie za sprawą Diego Costy. Hiszpan najpierw nie wykorzystał świetnej szansy, a później był rzekomo faulowany w polu karnym. Sędzia bez wahania odgwizdał jedenastkę, którą na bramkę w 27 minucie zamienił Xabi Alonso. Końcówka pierwszej połowy należała do Holendrów. W 44 minucie po pięknym dograniu lewego obrońcy Blinda fantastycznie  "szczupakiem" uderzył Van Persie i wyrównał stan rywalizacji.

Do przerwy wynik już się nie zmienił. Natomiast to, co stało się z Hiszpanią w drugiej części gry przechodzi ludzkie pojęcie. Katastrofalni w obronie, niewyraźni w pomocy, bezradni w ataku - a Holendrzy robili swoje. W 53 minucie po kolejnym kapitalnym zagraniu Blinda do siatki trafił Robben. 10 minut później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę zdobył de Vrij. Ten gol zbudził sporo kontrowersji, ponieważ wcześniej wyraźnie w polu bramkowym faulowany był Casillas, ale to nie koniec popisów Oranje. w 72 minucie fatalny błąd hiszpańskiego golkipera, który źle przyjął podanie od obrońcy, wykorzystał van Persie i było już po sprawie. Wynik na 10 minut przed końcem ustalił Robben. Holenderski skrzydłowy popisał się fantastycznym sprintem, wyprzedził Sergio Ramosa, minął bramkarza i zdobył swoja drugą bramkę.
   

    Tym samym Holendrom udał rewanż za finał mundialu sprzed czterech lat. Oranje udowodnili, że trzeba się z nimi liczyć w walce o medale, a Hiszpanie? No cóż, może już zaspokoili swój apetyt na trofea. Z takimi wyrokami trzeba być jednak ostrożnym. W końcu w RPA też przegrali swój pierwszy mecz i to z dużo niżej notowaną Szwajcarią, a jak tamten turniej się dla nich skończył to każdy wie.

                                                                                                                                  MP


             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz