piątek, 20 czerwca 2014

Japonia nie dała rady osłabionej Grecji


W nocy z czwartku na piątek oglądaliśmy jedno z nudniejszych spotkań na tych mistrzostwach. Grająca od 38 minuty w osłabieniu Grecja wywalczyła jeden punkt w konfrontacji z Japonią. Dwie żółte kartki obejrzał Katsuranis, a mecz był nudny jak obrady sejmu. 

Co ciekawe, od początku meczu to Grecy starali się objąć prowadzenie i kilkukrotnie strzelalil z dystansu. W polu karnym Kawashimy kotłowało się również przy okazji stałych fragmentów gry, gdzie wzrostem górowali podopieczni Fernando Santosa. Mecz zaczął zmieniać obraz od 38 minuty, kiedy drugą żółtą kartę zobaczył Katsuranis i Grecy musieli grać w "dziesiątkę". Mimo to, Japończycy nie skorzystali z takiego obrotu sprawy i choć stworzyli kilka groźnych akcji, żadna z nich nie została zamieniona na gola. Najgroźniejszą sytuację w drugiej części gry dla Greków zmarnował Gekas, który oddał strzał głową po rzucie rożnym, jednak fantastycznym refleksem popisał się Kawashima. Japończycy mieli swoją okazję w ostatnich minutach spotkania, ale strzał z rzutu wolnego Endo, obronił Karnezis.

Ten remis oznacza, że pewna gry w kolejnej rundzie jest reprezentacja Kolumbii, która w ostatniej serii gier zmierzy się z Japonią. Grecy zagrają z Wybrzeżem Kości Słoniowej i żeby awansować muszą ten mecz wygrać. W najtrudniejszej sytuacji w tej grupie znajduje się obecnie Japonia.

DS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz