wtorek, 24 czerwca 2014

Słabi Włosi, czerwony Marchisio, a Suarez nadal gryzie


Urugwaj pokonał Włochów w ostatnim meczu grupy D. To oznacza, że czterokrotni mistrzowie świata prowadzeni przez Cesare Prandelliego wylatują z Brazylii. Dalej grają Urugwajczycy, ale czy nadal z Suarezem? Napastnik Liverpoolu po raz kolejny zachował się bardzo nieprofesjonalnie. To już po raz trzeci w jego karierze.

Czerwona kartka dla Marchisio, bezkarność Suareza, który nadal gryzie rywali i awans Urugwaju do najlepszej szesnastki.
Jednak po kolei. Po pierwszej połowie z boiska wiało nudą. Najlepszą sytuację Włosi mieli po strzale z rzutu wolnego Andrei Pirlo. Na posterunku był Fernando Muslera. Później geniuszem błysnął Gianluigi Buffon, który najpierw zatrzymał Suareza, a potem w rewelacyjnym stylu obronił dobitkę rywali. Poza tym kibice obejrzeli wiele walki w środku pola i niewiele sytuacji podbramkowych. O takich meczach mówi się, że są one polem obserwacyjnym dla prawdziwych koneserów futbolu.
To co dobre dla kibiców rozpoczęło się dopiero w 60 minucie. Wtedy bezmyślnie zachował się Claudio Marchisio. Wychowanek Juventusu bezpardonowo zaatakował rywala w środku pola, a sędzia słusznie wyrzucił go z boiska. Od tej pory Włosi liczyli tylko na kontrataki i czekali na to co zrobi Urugwaj. A Ci starali się za wszelką cenę zdobyć gola. Kiedy nie wychodziło, słabiutki w tym spotkaniu Luis Suarez po raz kolejny w swojej karierze ugryzł rywala. Tym razem jego ofiarą był Giorgio Chiellini. Za to zachowanie napastnik Urugwaju powinien zostać usunięty z boiska, ale nikt, poza niezawodnym okiem kamery, nie widział tego zdarzenia. To zachowanie wyprowadziło z równowagi Włochów. Długo nie trzeba było czekać na skutki. 81 minuta, rzut rożny, dośrodkowanie w pole karne, najwyżej wyskoczył Diego Godin, Buffon bez szans i 1:0. Ta bramka okazała się kluczowym momentem tego spotkania, a Urugwaj po raz kolejny potwierdził, że potrafi radzić sobie w sytuacjach kryzysowych.

Za ten mecz trzeba pochwalić piłkarzy z Ameryki Południowej, którzy w odróżnieniu od Włochów starali się to spotkanie wygrać, ale co będzie z Suarezem? Otman Bakkal, Branislav Ivanović i Giorgio Cheillini, to wszystkie ofiary Hanibala Lectera rodem z Urugwaju. Jaka kara spotka Suareza? Tego jeszcze nie wiadomo, ale może być tak, że do końca mundialu już nie zagra.

DS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz