wtorek, 24 czerwca 2014

Historyczny awans Grecji

Grecja, po niesamowitych okolicznościach awansowała do 1/8 finału, pokonując Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1. Decydujący o awansie gol padł z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.


Wiele osób, w tym też ja, spodziewało się łatwego zwycięstwa drużyny z Afryki. Słoniom do awansu z grupy wystarczał remis, i takie właśnie nastawienie zgubiło WKS, zamiast kontrolować spotkanie i używać swoich największych gwiazd w ataku, Wybrzeże ustawiło się w obronie i czekało na ataki Greków. Ci tymczasem, świetnie dzisiaj uderzali z dystansu, 2 razy piłka trafiała w poprzeczkę, a raz przed utratą gola Barry'ego uratował słupek. Dobrze grający Helleni wyszli na prowadzenie w 42 minucie, gdy koszmarną stratę obrońców Wybrzeża, wykorzystał Samaris.

W drugiej połowie Słonie musiały zdecydowanie zaatakować, brakowało jednak wykończenia akcji, decydującego podania. Wiele razy, po samolubnych dryblingach, piłki tracili Gervinho i Salomon Kalou. Tymczasem Grecy niebezpiecznie kontratakowali. Piłkarze Fernando Santosa mogli podwyższyć prowadzenie w 62. minucie, ale Vassilis Torosidis niepotrzebnie zwolnił akcję i dał się dogonić Kalou, który sfaulował go taktycznie tuż przed polem karnym. Ta sytuacja brutalnie zemściła się na mistrzach Europy z 2004 roku. Kwadrans przed końcem spotkania Wilfried Bony wykorzystał podanie Gervinho z lewej strony i pewnie strzelił w lewy dolny róg bramki, zmuszając Panagiotisa Glykosa do wyjęcia piłki z siatki. Remis oznaczał, że to Iworyjczycy awansują do 1/8 finału. Sytuacja diametralnie się odwróciła i to Grecy zaczęli atakować , a Wybrzeże czekało na szybkie przejęcia piłki. Słonie mogły postawić kropkę nad i, jednak nie umiały wykorzystać znakomitej sytuacji. Zmarnowali szansę wychodząc z akcją na tylko dwóch obrońców Grecji. Niewykorzystana sytuacja się zemściła i po przypadkowym faulu Sio, który zahaczył o Samarasa, bramkę z karnego zdobył sam poszkodowany.

Wybrzeże Kości Słoniowej nie wykorzystało swojego potencjału w ofensywie, gwiazdy grające w europejskich klubach, wiele razy wdawały się w niepotrzebne dryblingi zamiast grać zespołowo. Błędem, według mnie, było zdejmowanie Didiera Drogby, już w 78 minucie. Legendarny gracz Słoni zawsze sprawiał, że otaczający go zawodnicy grali lepiej, czuli się pewniej. Grecy natomiast zaskoczyli i zagrali naprawdę świetne spotkanie. W 1/8 finału zagrają z Kostaryką.

B.M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz