piątek, 20 czerwca 2014

Francja - Szwajcaria 5:2! Ale urwał, ale to było dobre


Siedem bramek oglądali kibice w Salvadorze podczas konfrontacji Francji ze Szwajcarią. Trójkolorowi zagrali fantastyczny mecz i po raz kolejny potwierdzili, że są świetnie przygotowani do tego turnieju.

Francuzi szybko rozpoczęli strzelanie w Salvadorze. Wynik otworzył już w 17 minucie Olivier Giroud, który wykorzystał kapitalne dośrodkowanie z rzutu rożnego Valbueny. Minutę później fantastycznym rajdem popisał się Matuidi, który swój indywidualny popis zakończył strzałem w krótki róg bramki. W 32 minucie mogło być już 3:0. W polu karnym faulowany był Benzema, a sędzia wskazał na wapno. Piłkę na "jedenastce" ustawił sam poszkodowany, ale Benaglio wyczuł jego intencję. Po raz kolejny potwierdziło się przysłowie, że poszkodowany nie powinien wykonywać rzutów karnych. Nikt nie miał już wątpliwości w 40 minucie. Tym razem Francuzi pokazali całemu światu jak wygląda wzorcowy kontratak. Varane do Giroud, ten wzdłuż pola karnego do Valbueny, który wpakował futbolówkę między słupki po raz trzeci.
W 67 minucie fantastyczną asystą popisał się młodziutki Pogba, który posłał piłkę w pole karne wprost do Benzemy, a ten zdobył swoją trzecią bramkę w turnieju. W 73 minucie Benzema stanął przed szansą na drugiego swojego gola w tym meczu. Napastnik Realu przytomnie jednak zagrał piłkę do wbiegającego w pole karne Sissoko, a ten mierzonym uderzeniem w długi róg podwyższył wynik. Było 5:0, nokaut! Kiedy Francuzi myśleli, że mecz się skończył, Szwajcarzy doszli do głosu. W 81 minucie płaski strzał z rzutu wolnego oddał Dzemaili, dziura w murze, spóźniony Lloris i 1:5. W 87 minucie drugiego gola w tym meczu dla Szwajcarów zdobył Xhaka, który tym samym ustalił wynik tego meczu.



Kibice obejrzeli jedne z najlepszych, jak nie najlepsze 90 minut na tym turnieju. Francuzi wyrastają na faworyta nawet do złota. Czy podopieczni Didiera Deschampsa utrzymają formę do samego końca turnieju? I pomyśleć, że jeszcze niedawno rywalizowali w barażach z Ukrainą, a w Kijowie przegrali 0:2...

DS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz