piątek, 20 czerwca 2014

Wielka Kostaryka! Gwóźdź do angielskiej trumny


Kolejny rewelacyjny mecz mają za sobą piłkarze Kostaryki, którzy tym razem pokonali Włochów 1:0. Ten wynik oznacza, że Kostarykanie zapewnili sobie sensacyjny awans do fazy pucharowej, a Anglicy wsiądą w jeden samolot z Hiszpanami. 
 Porażka Włochów z Kostaryką najbardziej dotknęła... Anglików, którzy żegnają się z mundialem. Ale po kolei.
Przez pierwsze 25 minut tego meczu nie dało się oglądać. Wczesne popołudnie i wysoka temperatura z pewnością nie zachęcały do gry w piłkę. Z upływem kolejnych minut działo się coraz więcej. W 43 minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. W polu karnym Buffona, Giorgio Chiellini wpadł jak taran na Joela Campbella, a Kostaryce bez dwóch zdań należał się rzut karny. Widział to cały świat, z wyjątkiem Enrique Ossesa, który prowadził to spotkanie. Chwilę później sprawiedliwości stało się zadość. Kapitalnym dośrodkowaniem w pole karne popisał się były gracz Wisły Kraków - Junior Diaz, a tam najwyżej skoczył Bryan Ruiz. Piłka odbiła się od poprzeczki i całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Do przerwy 1:0 dla Kostaryki.
W drugiej połowie Włosi starali się odrobić straty, a Cesare Prandelli dokonał trzech zmian. Na placu gry pojawili się: Cassano, Insigne i Cerci. Żaden z nich nie wniósł do gry Squadra Azzura niczego wielkiego. Najgroźniej pod bramką Kostaryki było po strzale Andrei Pirlo z rzutu wolnego, ale Il Maestro z Juve uderzył za lekko. Kostarykanie ograniczali się do kontrataków, ale wynik nie uległ już zmianie.

W ostatniej kolejce Włosi o awans zagrają z Urugwajem i w tym meczu będą potrzebować przynajmniej remisu. Kostaryka zagra z Anglią, która już pożegnała się z turniejem.

DS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz