Bezbramkowym remisem zakończyło się starcie Anglii ze Słowacją w grupie B. "Synowie Albionu" zapewnili sobie awans z drugiego miejsca w tabeli, Słowacy prawdopodobnie z trzeciego, choć muszą poczekać jeszcze na rozstrzygnięcia pozostałych spotkań fazy grupowej.
Słowacy obudzili się na początku drugiej części gry i od razu mogli zadać cios Anglikom. Fatalnie we własnej szesnastce zachował się Smailling i o mały włos nie wykorzystał tego Mak. Całą sytuację uratował Hart. W odpowiedzi bliski otwarcia wyniku meczu był Clyne, który wbiegł na pełnej szybkości w pole karne Słowaków, ale i tym razem rezultat nie uległ zmianie. Zawodnicy Hodgsona bili głową w mur, za każdym razem kiedy wydawało się, że w końcu skutecznie zakończą akcję, wyrastał przed nimi któryś z defensorów rywali.
MM

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz