czwartek, 30 czerwca 2016

Islandia wygrała beż żadnego kitu. Dla Anglii na Euro, ciąg dalszy Brexitu!

W ostatnim meczu 1/8 finału Mistrzostw Europy, Islandia pokonała 2:1 Anglię. Tym samym, kraj, w którym mieszka niewiele ponad 300 tys. ludzi, melduje się w gronie ośmiu najlepszych zespołów Europy.



Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami, czyli od ataku Anglików. W kierunku długiego zagrania w pole karne rywala popędził Raheem Sterling, a niefortunną interwencję zaliczył Hannes Halldorsson. Golkiper Islandii niepotrzebnie zahaczył rozpędzonego pomocnika Manchesteru City, a ponieważ rzecz działa się w szesnastce, sędzia zdecydowanym ruchem ręki wskazał na wapno. Do piłki podszedł Wayne Rooney i pewnym strzałem w dolny róg bramki dał prowadzenie Anglikom. Synowie Albionu nie cieszyły się zbyt długo z prowadzenia. W szóstej minucie Gunnarsson wrzucił piłkę z prawej strony w pole karne, przedłużył ją jeszcze głową Kari Arnason, a tuż przed tym jak upadła na ziemię po drugiej stronie pola karnego, Ragnar Sigurdsson wcisnął ją do siatki.Wówczas po raz pierwszy zapachniało sensacją. W 18. minucie Gunnarsson precyzyjnie przerzucił piłkę na prawą stronę, a jego czterej koledzy w siedem dotknięć stworzyli sytuację Kolbeinnowi Sightorssonowi, który kopnął co prawda słabo, ale kolejny na tych mistrzostwach błąd popełnił bramkarz Manchesteru City Joe Hart i tego strzału zablokować nie potrafił. 

W drugiej połowie meczu, Anglicy próbowali odrobić straty, ale byli nieskuteczni, a momentami wyglądali, jakby w ogóle nie mieli pomysłu na grę. Swoje okazje miał Daniel Sturridge, próbował też Rooney, ale piłka nie znalazła drogi do siatki. Podczas tego meczu, znów wszystkie stałe fragmenty gry wykonywał Harry Kane, któremu w tym meczu ta sztuka nie wychodziła najlepiej. Islandia mogła jeszcze podwyższyć wynik, ale dwukrotnie w dogodnych sytuacjach strzeleckich nie potrafili zaskoczyć Joe Harta. Ostatecznie Islandia pokonała Anglię 2:1 i zasłużenie awansowała do ćwierćfinału Mistrzostw Europy. Ten rezultat był z pewnością największą sensacją na tym turnieju. 

DS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz