czwartek, 30 czerwca 2016
Lepiej nie mówić głośno nikomu, Portugalia z awansem, Chorwacja do domu
W trzecim sobotnim spotkaniu 1/8 finału Portugalia pokonała po dogrywce Chorwację 1:0. Decydującą bramkę po asyście Cristiano Ronaldo zdobył Ricardo Quaresma.
Pierwsza połowa tego dobrze zapowiadającego się pojedynku nie należała do najlepszym na tym turnieju. Starania ofensywne obu zespołów zaowocowały jedynie dwoma sytuacjami bramkowymi. W 25. minucie szczęścia strzałem głową próbował Pepe, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. 5 minut później głos zabrali Chorwaci. Świetnym dryblingiem popisał się Ivan Perisic, ale całą akcję zakończył niecelnym uderzeniem.
Po zmianie stron działo się jeszcze mniej. Obie ekipy nie przestawały się szachować, badając słabe punkty przeciwnika. Ta sztuka lepiej wychodziła Chorwatom, którzy prezentowali się pewniej na boisku niż Portugalczycy. Podopieczni Cacica często okupowali pole karne Rui Patricio, jednak klarownych okazji mieli jak na lekarstwo. Jeszcze gorzej wyglądało to po stronie przeciwnej, co spowodowało, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebowaliśmy dogrywki. W niej lepsza okazała się Portugalia, zdobywając gola w 117. minucie. Po jednym z kontrataków w dobrej pozycji strzeleckiej znalazł się Ronaldo, który uderzył z prawej strony pola karnego. Po niefortunnej interwencji chorwackiego golkipera do piłki dopadł Quaresma i wpakował ją do pustej bramki.
Zrozpaczonym Chorwatom nie udało się tej straty odrobić i tym sposobem jedna z najlepiej prezentujących drużyn na Euro 2016 pożegnała się z turniejem. Portugalczykom szczęśliwie udało się "ukłuć" rywala i w ćwierćfinale staną na drodze reprezentacji Polski.
MP
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz