sobota, 11 czerwca 2016
Rycerze Królowej Elżbiety na remis z Rosjanami
Anglicy byli o krok od trzech punktów w pierwszym meczu fazy grupowej. Rosyjski charakter pozwolił naszym sąsiadom urwać cenny punkt Wyspiarzom.
Ten mecz mógł rozpocząć się wyśmienicie dla Anglików, jednak Adam Lallana w 8 minucie nie potrafił pokonać Akinfjewa, Rosyjski golkiper świetnie sparował piłkę, która zmierzała pod poprzeczkę jego bramki. Kwadrans później ten sam zawodnik chybił po podaniu Walkera. Piłka po raz pierwszy wpadła do siatki w 28 minucie. Drogę do bramki rywala znalazł Harry Kane, ale sędzia słusznie dopatrzył się pozycji spalonej. Do przerwy 0:0. Roy Hodgson w dalszym ciągu trzymał na ławce rezerwowych Jamiego Vardy'ego, najskuteczniejszego strzelca ligi angielskiej. Jak się później okazało, snajper Leicester nie pojawił się na murawie.
Drugą połowę lepiej zaczęli Rosjanie, którzy kilkakrotnie starali się zagrozić bramce Joe Harta, ale ich próby kończyły się fiaskiem. W 72 minucie dobrą okazję miał Rooney, ale fenomenalną interwencją popisał się Akinfiejew. Rosyjski golkiper nie po raz pierwszy udowodnił, że jest ważnym punktem swojej drużyny. Chwilę później rosyjski Igor był już bez szans. Defensywny pomocnik Tottenhamu - Eric Dier fantastycznie przymierzył z rzutu wolnego i Anglicy objęli prowadzenie. Kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że podopieczni Hodgsona wygrają to spotkanie, wówczas do głosu doszli Rosjanie. W doliczonym czasie gry do siatki rywali trafił Wasilij Bierezucki, co zadecydowało o podziale punktów w tym meczu.
DS
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz