sobota, 11 czerwca 2016
Czerwono-czarny kopciuszek postraszył Helwetów
W ramach uzupełnienia pierwszej kolejki spotkań w grupie A skazywana na pożarcie Albania zmierzyła się dziś z reprezentacją Szwajcarii. Helweci wygrali w Lens 1:0, a gola na wagę zwycięstwa zdobył Fabian Schar.
To nie było udane rozpoczęcie meczu dla Albanii. Już w 5. minucie kapitalne dogranie Shaqiriego z rzutu rożnego wykorzystał stoper Fabian Schar. Swój udział w tej bramce miał bramkarz Berisha, który popełnił błąd przy wyjściu do dośrodkowania. Albańczycy po tym ciosie postanowili zaatakować, co mogło przynieść skutek już w 30. minucie, jednak pojedynek oko w oko ze szwajcarskim golkiperem przegrał Sadiku. Trzy minuty później piłkarze z Bałkanów przeżyli chwilę grozy. Lider defensywy Lorik Cana za bezmyślne zagranie ręką otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Po tym zdarzeniu sędzia odgwizdał rzut wolny, z którego w słupek przymierzył Dzemaili. Do przerwy nic wielkiego już się nie wydarzyło.
Po zmianie stron najlepszą okazję dla Szwajcarów zmarnował Seferovic, uderzając w sytuacji sam na sam w albańskiego golkipera. Rywale nie byli, jednak dłużni. W 86 minucie kapitalną piłkę ze środka pola dostał rezerwowy napastnik Gashi. Wyszedł na czystą pozycję i tylko on chyba tak naprawdę wie jak mógł zmarnować tak doskonałą sytuację.
Więcej okazji bramkowych już w tym meczu nie widzieliśmy. Szwajcarzy w końcówce skupili się na defensywie i to im się opłaciło. Po dwóch meczach w grupie A komplet punktów zgarnęli Helweci i Trójkolorowi i to ta dwójka ma największe szanse na awans.
MP
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz