Po dreszczowcu w Saint-Etienne reprezentacja Polski zameldowała się w gronie ośmiu najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Do wyłonienia zwycięzców potrzebny był konkurs rzutów karnych. W regulaminowym czasie gry było 1:1. Bramkę dla Polski zdobył Jakub Błaszczykowski, a strzałem życia wyrównał Xherdan Shaqiri.
Polacy mogli objąć prowadzenie już w 23. sekundzie meczu, ale Arkadiusz Milik nie potrafił wykorzystać niefrasobliwości defensywy Szwajcarii. Kolejne minuty upływały, a podopieczni Adama Nawałki nie rezygnowali z prób zaskoczenia Yanna Sommera. Były okazje, rzuty rożne, rzuty wolne, auty, strzały, ale piłka nie wpadała do siatki. W 29. minucie efektownym rajdem popisał się Kamil Grosicki, ale w późniejszej fazie akcji zabrakło dokładności. W 33. minucie kolejną szansę miał Arkadiusz Milik, uderzył jednak nad poprzeczką. Chwilę później inicjatywę przejęli na moment piłkarze Szwajcarii. Głową strzelał Fabian Schaer, ale wprost w polskiego bramkarza. Łukasz Fabiański rozpoczął akcję dalekim wyrzutem w kierunku Kamila Grosickiego. "Turbo Grosik" w swoim stylu związał obrońców rywali, zagrał wzdłuż pola karnego, Milik się uchylił, piłka spadła pod nogi Jakuba Błaszczykowskiego, a ten precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć tuż przed gwizdkiem arbitra strzału przewrotką spróbował Grosicki.
Drugą część meczu Polacy rozpoczęli od strzałów Roberta Lewandowskiego i Jakuba Błaszczykowskiego, przy których świetnie interweniował Yann Sommer. W odpowiedzi uderzał Xherdan Shaqiri, ale na posterunku był Łukasz Fabiański. Z biegiem kolejnych minut gra zaostrzała się coraz bardziej. Żółte kartki oglądali Fabien Schaer i Artur Jędrzejczyk. W 73. minucie Szwajcarzy mogli wyrównać, ale fenomenalną interwencją popisał się Łukasz Fabiański, który przeniósł piłkę nad poprzeczką po strzale Ricardo Rodrigueza. Pięć minut później Haris Seferović obił poprzeczkę, ale w 82. minucie nie mieliśmy już tyle szczęścia. Strzał przewrotką z linii pola karnego oddał Xherdan Shaqiri, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do naszej bramki. Był to pierwszy gol stracony przez Polaków na tych mistrzostwach. Na pocieszenie można dodać, że Shaqiri prawdopodobnie oddał strzał, dzięki któremu zostanie autorem najpiękniejszej bramki turnieju. Do końca regulaminowego czasu gry wynik nie uległ już zmianie i Mark Clattenburg zarządził dogrywkę.
Zwycięzcę z tej pary miały wyłonić więc rzuty karne. Tutaj, lepsi okazali się Biało-Czerwoni, którzy wykorzystali wszystkie pięć "jedenastek". Szwajcarzy trafili cztery razy, a tym, który spudłował okazał się Granit Xhaka.
Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii zagra w ćwierćfinale Mistrzostw Europy. Przeciwnikiem będzie Portugalia.
DS
DS

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz