Islandia rzutem na taśmę pokonała Austrię 2:1. Dla debiutujących w turnieju strzelali Boedvarsson i Traustason, z drugiej strony autorem jedynego gola był Schoepf. Dzięki temu zwycięstwu Islandczycy zajęli drugie miejsce w grupie F, a Austriacy żegnają się z mistrzostwami Europy.
Bardzo ofensywnie ten mecz rozpoczęli Islandczycy, już w 2. minucie po składnej akcji mogło być 1:0. Kapitalnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Gudmundsson, ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Austriackim kibicom zadrżało serce po raz pierwszy tego wieczoru. Chwilę później nieodpowiedzialnie zachował się bramkarz Islandii i o mały włos nie wykorzystał tego Arnautovic. Obie strony od początku miały swoje szanse, ale groźniej atakowali podopieczni Lagerbaecka czego efektem była sytuacja z 18. minuty. Najprzytomniej przed bramką Austriaków zachował się Boedvarsson i z zimną krwią umieścił futbolówkę w siatce. Wymarzoną okazję na doprowadzenie do remisu jeszcze przed przerwą miał Dragovic, gdyż po decyzji sędziego Szymona Marciniaka, ustawił sobie piłkę na jedenastym metrze. Trafił jednak w słupek i to Austriacy schodzili do szatni z opuszczonymi głowami.
Parę minut po wznowieniu gry w polu karnym rywali znalazł się Alaba, uderzył w stronę bramki, ale na posterunku był obrońca Arnason i wybił piłkę na rzut rożny. Przewagę osiągnęli goniący wynik Austriacy i dopięli swego w 60. minucie gry. Podawał Alaba, a śmiało w szesnastkę Islandii wbiegł Schoepf i strzelił obok bezradnie interweniującego Halldorssona. Mecz zaczął się od nowa, swoją szansę miał Janko, kolejną Schoepf, ale wynik pozostawał bez zmian. Gdy wydawało się, że Austria nie zdoła już przechylić szali zwycięstwa na własną stronę, a pojedynek zakończy się remisem, z błyskawiczną kontrą wyszli debiutanci w Euro i wbili gwóźdź w trumnę Austriaków. Autorem gola został Traustason i chwilę później polski arbiter zagwizdał po raz ostatni tego wieczoru.
MM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz