Niemcy pewnie pokonali Słowację 3:0 i zapewnili sobie awans do ćwierćfinału Mistrzostw Europy. Bramki dla naszych zachodnich sąsiadów strzelali: Jerome Boateng, Mario Gomez i Julian Draxler.
Dla reprezentacji Słowacji mecz z Niemcami był najpoważniejszym sprawdzianem na tym turnieju. Faworytem spotkania okrzyknięto mistrzów świata, którzy już na początku meczu udowadniali swoją dominację. W 7. minucie groźne dośrodkowanie w pole karne posłał Toni Kross, ale strzał głową Samiego Khediry na rzut rożny sparował Matus Kozacik. Chwilę później było już 1:0. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wybili obrońcy Słowacji, ale do piłki dobiegł Jerome Boateng i bez zastanowienia wpakował piłkę do siatki. Była to jedna z ładniejszych bramek podczas tych mistrzostw. W 13. minucie powinno być 2:0, ale Mesut Oezil nie wykorzystał rzutu karnego, podyktowanego za faul na Mario Gomezie. Cztery minuty później znów groźne pod słowacką bramką. Długie zagranie Toniego Krossa, zamieszanie, seria strzałów, ale wynik nadal się nie zmieniał. W 25. minucie znów groźne zaatakowali Niemcy, ale Mesut Oezil po raz kolejny chybił. Trzy minuty później przed szansą stanął Thomas Mueller, jednak jego strzał głową pofrunął ponad poprzeczką bramki Matusa Kozacika. Pierwsza akcja Słowaków, warta odnotowania, miała miejsce w 42. minucie, kiedy groźnym strzałem popisał się Juraj Kucka, ale Manuel Neuer był na posterunku. Dominacja Niemców została udokumentowana na dwie minuty przed przerwą. Indywidualną akcję przeprowadził Julian Draxler, dograł do Mario Gomeza, a ten podwyższył rezultat.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli Słowacy. Szczęścia próbował Marek Hamsik, ale niemiecki golkiper tego dnia był pewnym punktem zespołu. Pięć minut później znów strzelał pomocnik Napoli, jednak niecelnie. Kolejnym strzelającym w kierunku bramki Niemców był Juraj Kucka, ale podobnie jak wcześniej, znów niecelnie. Po chwili przewagi Słowacji, wszystko wróciło do normy i do końca spotkania Niemcy kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. W 63. minucie było już 3:0. Dośrodkowanie Thomasa Muellera, przedłużył Mats Hummels, a niepilnowany Julian Draxler przyłożył z woleja. Matus Kozacik bez szans. Podopieczni Jochima Loewa szukali szans na podwyższenie rezultatu, ale nie potrafili więcej razy wpakować piłki do siatki. Najbliżej byli w 91. minucie, ale Toni Kross z najbliższej odległości trafił w słowackiego bramkarza. Ostatecznie Niemcy zasłużenie pokonali Słowaków, którzy tym meczem pożegnali się z turniejem.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli Słowacy. Szczęścia próbował Marek Hamsik, ale niemiecki golkiper tego dnia był pewnym punktem zespołu. Pięć minut później znów strzelał pomocnik Napoli, jednak niecelnie. Kolejnym strzelającym w kierunku bramki Niemców był Juraj Kucka, ale podobnie jak wcześniej, znów niecelnie. Po chwili przewagi Słowacji, wszystko wróciło do normy i do końca spotkania Niemcy kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. W 63. minucie było już 3:0. Dośrodkowanie Thomasa Muellera, przedłużył Mats Hummels, a niepilnowany Julian Draxler przyłożył z woleja. Matus Kozacik bez szans. Podopieczni Jochima Loewa szukali szans na podwyższenie rezultatu, ale nie potrafili więcej razy wpakować piłki do siatki. Najbliżej byli w 91. minucie, ale Toni Kross z najbliższej odległości trafił w słowackiego bramkarza. Ostatecznie Niemcy zasłużenie pokonali Słowaków, którzy tym meczem pożegnali się z turniejem.
DS

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz