poniedziałek, 13 czerwca 2016

Niemiecka maszyna rozjechała Ukraińców

 




   Tuż po meczu biało-czerwonych doszło do kolejnego pojedynku w grupie C. Faworyzowani Niemcy zmierzyli się w Lille z Ukraińcami i wygrali 2:0. Trzy punkty naszym zachodnim sąsiadom zapewniły bramki Mustafiego i Schweinsteigera.




   Od mocnego uderzenia mecz zaczęli podopieczni Fomienki. Silny strzał z 18 metrów oddał Konoplianka, jednak kapitalnie interweniował Neuer. Po tej sytuacji do głosu doszli Niemcy. Z rzutu wolnego celnie dośrodkował Kroos. W polu karnym najlepiej odnalazł się Mustafi i po jego strzale głową było 1:0. Szybko mogli odpowiedzieć Ukraińcy, ale "główkę" Khacheridiego obronił golkiper Bayernu Monachium.  Chwilę później powinno być 2:0. Ze środka pola piłkę dostał Khedira, uwolnił się spod opieki obrońców i huknął prosto w bramkarza. W końcówce pierwszej połowy wyborną okazję zmarnował Konoplianka. Po jego dograniu futbolówkę w ekwilibrystyczny sposób wybił z linii bramkowej Boateng. W tej części gry byliśmy świadkami kapitalnego widowiska z liczną wymianą ciosów.
 
    Po zmianie stron tempo trochę spadło. Najlepszą okazję dla Ukraińców miał Rakicki, lecz jego potężną bombę z rzutu wolnego sparował świetnie dysponowany Neuer. Podopieczni Fomienki atakowali, ale wyraźnie nie umieli znaleźć sposobu na zdobycie bramki. W dodatku często nadziewali się na kontry. Jedną z nich mógł wykorzystać Oezil .Nie poradził sobie, jednak w sytuacji sam na sam z Piatowem. O tym, że co się odwlecze to nie uciecze dowiedzieliśmy się w doliczonym czasie gry. Po kolejnym kontrataku doskonale w polu karnym Schweisteigera wypatrzył Oezil. Pomocnik Manchesteru United nie zwykł takich sytuacji marnować i zrobiło się 2:0. Po tym ciosie Ukraina już się nie podniosła. Komplet punktów powędrował na konto naszych zachodnich sąsiadów, którzy w czwartek będą rywalami biało-czerwonych.

                                                                                                                                    MP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz