W meczu kończącym zmagania w drugiej kolejce grupy E, Belgia rozbiła Irlandię 3:0. Dwa gole dla zwycięzców zdobył Romelu Lukaku, a raz na listę strzelców wpisał się Axel Witsel.
Podopieczni Marca Wilmotsa rozpoczęli ten mecz z wielkim animuszem. Drugi zespół rankingu FIFA chciał udowodnić, że miejsce, które zajmuje nie jest przypadkowe. Swoją przewagę Belgowie udokumentowali sporą różnicą w posiadaniu piłki. Momentami Irlandia nie mogła przekroczyć granicy 30% czasu przy futbolówce. W pierwszej połowie spora przewaga nie znalazła odzwierciedlenia w postaci groźnych sytuacji bramkowych. Jedyna warta odnotowania akcja została przeprowadzona przez duet De Bruyne - Carrasco. Ten pierwszy podawał, a ten drugi oddał strzał, który na poprzeczkę sparował Randolph, a przy dobitce strzelca nie miał już nic do powiedzenia. Choć futbolówka znalazła drogę do siatki, to gol słusznie nie został uznany, gdyż w momencie podania De Bruyne, zawodnik Atletico Madryt był na spalonym.
Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczęli Belgowie. Po składnej akcji piłkę w siatce umieścił Lukaku, który w pierwszej połowie prezentował się przeciętnie. Na 2:0 podwyższył Axel Witsel, wykorzystując doskonałe dośrodkowanie Meuniera. Przy tym golu ewidentnie przespał się McCarthy, który nie przypilnował defensywnego pomocnika Belgii. 9 minut później było już 3:0. Po fantastycznej akcji Edena Hazarda, piłkę w siatce znów umieścił Lukaku. Irlandczycy próbowali odgryzać się strzałami z dystansu, ale żaden z nich nie mógł zagrozić bramce Courtois. Po tym zwycięstwie Belgowie mogli odetchnąć z ulgą.
DS

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz