Druga kolejka rywalizacji w Grupie B, skojarzyła ze sobą reprezentacje Portugalii i Maroko. Podopieczni Fernando Santosa szczęśliwie pokonali zespół z Afryki, a strzelcem bramki na wagę trzech punktów był Cristiano Ronaldo. Mecz odbył się na Łużnikach w Moskwie.
Już na początku spotkania groźną centrę w pole karne posłali Marokańczycy, a piłka po strzale głową Boutaiba przeleciała nad poprzeczką portugalskiej bramki. Trzy minuty później Cristiano Ronaldo pokazał rywalom jak należy strzelać głową. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, szczupaczek i 1:0 dla Mistrzów Europy. W 9. minucie mogło być 2:0. Znów strzelał Ronaldo, jednak tuż obok bramki. Chwilę później Boussoufa przedłużył dośrodkowanie Dirara i Portugalczycy mogli mówić o sporym szczęściu. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa szczęścia szukał Benatia, ale jego strzał wyłapał Rui Patricio. Trzeba przyznać, że pierwsze minuty tego meczu były bardzo emocjonujące. Kolejne minuty przyniosły dużo walki w środku pola i co jakiś czas wypady w okolice pola karnego. Próbowali jedni i drudzy, jednak wynik się nie zmieniał. W 31. minucie znów mocniej zabiło serce kibicom Maroko. Rzut wolny z 20 metrów wykonywał Cristiano Ronaldo, jednak tym razem w mur. W 39. minucie meczu "setkę" zmarnował Guedes, który w pojedynku oko w oko z golkiperem Maroko okazał się słabszy od El Kajouil. Minutę przed upływem doliczonego czasu gry groźną centrę w pole karne Portugalii posłał Zyiech, przedłużył Belhanda i znów zabrakło centymetrów. Do przerwy 1:0 dla podopiecznych Fernando Santosa, ale ekipa z Afryki walczyła jak równy z równym.
![]() |
| Marokańczycy dzielnie walczyli z Portugalią. |
Damian Serwicki


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz