Na zakończenie drugiego dnia Mundialu mieliśmy hit. Portugalia zmierzyła się z Hiszpanią. Szlagier dostarczył sześciu bramek, wielu emocji i podziału punktów.
Fantastycznie rozpoczęło się to spotkanie dla mistrzów Europy. Już w 3. minucie indywidualną akcją popisał się Cristiano Ronaldo, wpadł w pole karne, spóźniony był Nacho i sędzia wskazał na wapno. Sam poszkodowany stanął oko w oko z De Geą i pewnym strzałem dał prowadzenie Portugalii.
W 10. minucie mógł odpowiedzieć David Silva, jednak piłka po jego strzale przeleciała wysoko nad poprzeczką. 11 minut później świetną akcję przeprowadził Andres Iniesta, wyłożył do Silvy, ten strzelił, ale w ostatniej chwili zablokowali portugalscy obrońcy. Konkretniejszy był natomiast Diego Costa, który niemal w walce wręcz wyłuskał piłkę, zatańczył niczym Rafał Maserak i mierzonym strzałem pokonał Rui Patricio. Nie minęły dwie minuty i La Roja mogła wyjść na prowadzenie, ale mocny strzał z dystansu Isco wylądował na poprzeczce. Hiszpanie z minuty na minutę rozkręcali się. W 35' postraszył Iniesta, ale piłka o centymetry minęła długi słupek portugalskiej bramki. A o tym, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić przypomniał Hiszpanom CR7. Gwiazdor Realu Madryt przymierzył z 17 metrów, piłka zmierzała w środek bramki i niefortunną interwencją popisał się De Gea i przy jego dużym udziale, Portugalia prowadziła 2:1. Była to tzw. bramka do szatni.
![]() |
| Diego Costa zdobył dwa gole dla reprezentacji Hiszpanii. |
Ostatecznie po świetnym meczu w Soczi Portugalia podzieliła się punktami z Hiszpanią.
Damian Serwicki


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz