czwartek, 28 czerwca 2018

Takie to już bywają myki, że ekipa z Ameryki gorsza od Afryki...



Tunezja pokonała Panamę 2:1. Mecz o honor okazał się zbawienny dla ekipy z Afryki, która w lepszych nastrojach wraca do domu. W kolejnej fazie zagrają faworyci - Belgia i Anglia. 


Mordovia Arena w Sarńsku gościła ekipy z grupy G, które dziś walczyły tylko, lub aż o honor. Faworytem byli Tunezyjczycy, którzy o mały włos zdobyliby punkt w starciu z Anglią.


Już w 7. minucie spotkania groźnie zaatakowali Tunezyjczycy. Sliti dośrodkował w pole karne, strzał chciał oddać Ben Youssef, ale piłka wylądowała w rękach bramkarza Panamy. Chwilę później znów w roli głównej Sliti. Tym razem zdecydował się na strzał, jednak piłka wyraźnie minęła bramkę. W 15. minucie świetnym chwytem wykazał się Penedo. Bramkarz Panamy po raz kolejny wykazał się dobrą grą na przed polu. Tunezyjczycy mieli przewagę, natomiast debiutanci na Mundialu robili wszystko, by bronić ataki drużyny z Afryki. Konsekwencja popłaca. 34. mi
nuta meczu i Panama wychodzi na prowadzenie. Jose Rodriguez przymierzył z dystansu, piłka odbiła się od Meriaha, zmieniła tor lotu i wpadła do siatki. Oficjalnie samobój. Pięć minut później powinien trafić Ben Youssef, ale minimalnie chybił. W 41. minucie Tunezja musiała wyrównać, z tym, że setkę zmarnował Khazri. W doliczonym czasie gry Penedo dokonał cudów w bramce, obronił dwa groźne strzały i do przerwy szczęśliwie prowadziła Panama.


Po przerwie Tunezyjczycy dopięli swego. Niezwykle aktywny Ben Youssef przymierzył perfekcyjnie i było 1:1. Trzy minuty później bohater Tunezji przegrał pojedynek oko w oko z Penedo. Kolejne minuty przebiegały pod hasłem walki. Dopiero w 66. minucie znów dała znać o sobie Tunezja, lecz z wielkim hukiem. Khazari tym razem był bezwzględny. Wykorzystał dobre podanie Ben Yossefa i Tunezja zasłużenie objęła prowadzenie. W 73. minucie gol dla Panamy, strzelcem Barcenas, ale chorągiewka sędziego powędrowała w górę i oficjalnie nadal 1:2. Od tej chwili Tunezyjczycy dominowali, utrzymywali się przy piłce i dążyli do utrzymania korzystnego rezultatu w meczu o honor. Przewrót powinien nastąpić w 90. minucie, ale z najbliższej odległości nie trafił Arroyo.

Ostatecznie Panama przegrała z Tunezją 1:2 i podzieliła los swojego rywala z Afryki. Żegnają się z turniejem.



Damian Serwicki



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz